Zwijając swoje obozowisko bardzo sympatycznie porozmawialiśmy z 11 letnia Ewą, która rozbrajała nas swoim wdziękiem, erudycją, błyskotliwością i... językiem angielskim lepszym od naszego ;)
Tutaj wypuszczamy powietrze z naszych materacy.
A tutaj z całą rodzinką. Gdyby mogli, to by własnym samochodem nas do granicy podwieźli...
Daliśmy im namiar na tego bloga, może za pomocą google translatora coś uda im się przeczytać i zrozumieć. Jeśli tak, to GORĄCO POZDRAWIAMY!! :)
Ewa,niesamowicie sympatyczna, bystra i chetna do poznawania swiata iludzi......jescze o niej uslyszymy :)
OdpowiedzUsuń