piątek, 12 sierpnia 2011

Tirana lekko styrana, ale wciąż daje radę

Wstajemy o 5 rano żeby zdążyć na busa do Tirany. Droga mecząca, choć wcale niedługa. Trzeba się przyzwyczaić, że 100km to podroż na 3 do 4 godzin.

Tirana to zupełnie inny świat. Dużo lepszy od reszty Albanii, ale wciąż pozostawiający wiele do życzenia. Połączenie dawnej otomańskiej przeszłości z komunistyczną rewolucją. Jednak miasto ma swój klimat. Wieczorem trafiamy na street party.
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz