Melony i arbuzy everywhere. I do tego wielkości .. no nie wiem czego, olbrzymie.
Pierwsze dwa dni poiliśmy się piwem, które muszę przyznać jest całkiem niezłe. No ale trzeba i wina spróbować... co myślicie o litrowej butelce za 78 denarów (1 eur=61 den) ? No ale, ale... nie jesteśmy takimi żulami, w knajpie bierzemy górną półkę, to znaczy za 350 denarow ;)
Swoją drogą olbrzymi posiłek dla dwóch osób z butlą wina to wydatek około 45-50zl na nasze, no a wiadomym jest ze zjeść lubimy...
To ta darmowa papryczka, a może to jednak przekleństwo... PIEEEECZEEEEE!
13 wieczny kościół z wpływami otomańskimi, do tego zlokalizowany nad jeziorem Ochrid, widoki... oczom wciąż mało...
Stare antyczne teatry nie są tylko zabytkami, tu wciąż można obejrzeć antyczna sztukę - do tego po angielsku, a co...
No a obok mega imprezownia z wybiegiem dla top modelek. (czyt. tap madl).
No i poniżej jeszcze kilka widoczków...
Dzis ruszamy na camping i w stronę granicy albańskiej. Atrakcji jest tyle, że postanowiliśmy odpuścić Czarnogórę. Nie chcemy pędzić z miasta do miasta, nie o to tu chodzi, szczególnie, że ludzie są bardzo otwarci i aą chce się chłonąć ich kulturę.
Następne posty wkrótce...
B&K
Super. Właśnie dołączamy do fanów waszej wyprawy wiec codziennie proszę o świeże relacje. Pięknie Macedonia wygląda na zdjęciach a zgaduję że to tylko promil wrażeń. No i 1,2 euro za wino też dobrze rokuje. Nie możemy się doczekać kiedy zrobimy podobną ścieżkę.
OdpowiedzUsuńCzekamy na więcej
Bartek i Kasia
Papryczka super, ludzie niesamowicie pomocni i otwatrci, Jezioro cudne ale....nadal nie znalazlam ogorkow :) Chiba nie kisza :)
OdpowiedzUsuń