Czy wspominałem już o czystej wodzie? Przy okazji mała mieścina, cicha i bardzo klimatyczna. Kamienista (jak prawie wszędzie) plaża zupełnie nie przeszkadza, za to widoki i knajpki z delikatnymi dźwiękami kubańskich melodii robią odpowiedni klimat.
Domki przy samej plaży, a z nich widoki na bezkresne jezioro. Można też wypożyczyć sobie przyczepę 1,32m od wody. Tiaaa, gdybyśmy wcześniej wiedzieli, pewnie zamiast Gradiste wybralibyśmy to miejsce. Jeśli ktoś zainteresowany i nie może odczytać nr telefonu ze zdjęcia - proszę o info ;)
Miejsce, o którym pewnie Barto myślał, jak budował budkę na Helu. Tutaj pewnie biznes by wyglądał zupełnie inaczej. Podsłuchaliśmy, że właściciel tej wiklinowej kafejki przyjechał do Macedonii i do Trpejcy w 1995 roku, no i już został na dobre...
Nie ma to jak przyczepa w pierwszej linii od wody :)
OdpowiedzUsuńTiaaa, tylko ze gory z kazdej strony, wiec wiatru jak na recepte. Kite`a nie podniesiesz, a szkoda, szkoda...
OdpowiedzUsuńTrpejca.....jedno z piekniejszych miejsc w jakich bylam,az sie wierzyc nie chce,ze jest nadal tak dziewicze.!Must Be!!
OdpowiedzUsuń